niedziela, 20 stycznia 2013

Krótko i na temat („Excentrycy” W. Kowalewskiego)

W. Kowalewski „Excentrycy”
Wydawnictwo W.A.B.
Warszawa 2007

Nietrafiony blurb potrafi naprawdę zirytować, zwłaszcza jeśli przyczynił się do wyboru rozczarowującej lektury. Bywa, że rekomendacja tak rozmija się z treścią i jakością tekstu, że na usta ciśnie się tylko jedno pytanie: kto to, do cholery, wymyślił? Zdarza się i tak, że blurb trafia po prostu w sedno, a czytelniczka taka jak ja, próbująca spisywać wrażenia z lektury na blogu, może nie mieć do dodania już nic ponad to, co zawarł w krótkiej notce autor rekomendacji, bo zawarł w niej, w jej odczuciu, wszystko. Książka „Excentrycy” Włodzimierza Kowalewskiego jest dokładnie taka, jaką zobaczyła ją cytowana na okładce Marta Mizuro: „Choć w Excentrykach autor pieczołowicie zrekonstruował realia Polski czasów odwilży, całość ujęta jest w baśniowy cudzysłów. To z pewnością cudzysłów ironiczny. Bez ironii jednak przedstawia się tu dramatyczne polskie drogi, prezentuje siłę ludzkiego ducha, a przede wszystkim – ozdrowieńczą moc sztuki”. Chyląc czoła przed jej umiejętnością pisania skondensowanych mikro-recenzji, w których zamknięty jest sens całego utworu (to nie pierwsza tak udana, z jaką się spotykam), zapraszam gorąco do lektury „Excentryków” wszystkich, którzy mają ochotę przekonać się, że istnieje dobra, polska literatura. Znajomość z panem Włodzimierzem Kowalewskim rozpoczęła się wybornie i z pewnością będę ją kontynuować!

4 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. czyli że mam pisać krótko i cytować innych? ;-) Bardzo jestem ciekawa Twoich wrażeń z lektury i tego, czy będziesz podzielała mój entuzjazm... daj koniecznie znać, jak przeczytasz!!!

      Usuń
  2. nie:-) nie w tym rzecz, pisz od siebie jak najbardziej, po prostu napisałaś jakoś tak że więcej mi nie potrzeba:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to napiszę Ci jeszcze, że im więcej czasu mija od lektury tej książki, tym cieplejsze wspomnienia we mnie budzi... przesadzam chyba? :-)

      Usuń