sobota, 25 grudnia 2010

Dzień dobry!

Nie jestem studentką/absolwentką filologii polskiej.
Nie jestem historyczką literatury ani krytyczką literacką.
Nie zajmuję się czytaniem i pisaniem zawodowo.
Zawodowo zajmuję się słuchaniem i mówieniem – jestem psycholożką.
Odkąd pamiętam – czytam. Za to pisanie (twórcze) zawsze sprawiało mi trudności.
I tak oto w tym miejscu łączą się namiętność z koniecznością.
Postanowiłam. Będę pisać o czytaniu.
Potrzeba dzielenia się tym doświadczeniem jest silniejsza od przeciwności.
Kiedyś miałam jasno określone „zasady” czytania. Uważałam, że należy sięgać tylko po książki „trudne, ważne, uznane”. Nie mogło być lekko, łatwo i przyjemnie. Nawet para „przyjemne z pożytecznym” mnie nie satysfakcjonowała. Liczyło się też to, co „powiedzą inni”.
A teraz? Jestem jak „kobieta” z wiersza „Portret kobiecy” Wisławy Szymborskiej, która „(…) czyta Jaspersa i pisma kobiece (…)”. Tę samą ideę wyraża motto tego bloga. Uwielbiam literacką różnorodność   i wcale jej się nie wstydzę. Sięgam więc po teksty naukowe, reportaże, kryminały, biografie, powieści, literaturę podróżniczą. Kryterium doboru lektur nie jawi mi się jednoznacznie. Czasami zaintryguje mnie recenzja w prasie, częściej jednak trafiam na wybrany tytuł „przypadkowo”. Celowo umieszczam ten wyraz w cudzysłowie, bo zdaję sobie sprawę, że bardziej niż przypadek decydują o tym doświadczenia, na które się wystawiam. To one otwierają mi pewne możliwości.
Czego możesz spodziewać się po tym blogu, Czytelniku?
Chcę dzielić się wrażeniami z przeczytanych książek. Lektura zawsze wywołuje we mnie kłębowisko myśli. Liczę, że pisanie je ujarzmi. Mam także nieśmiałą nadzieję: „Może moja refleksja skłoni kogoś do sięgnięcia po tę, a nie inną książkę?”
Przeczuwam też podskórnie, że na literaturze się nie skończy. Niech nikogo nie zdziwi więc jakaś drobna impresja na temat koncertu, płyty, wystawy czy ciekawego spotkania.
Mimo tego: książki przede wszystkimJ
Już niedługo pojawią się tu pierwsze wpisy.
Miłej lektury!

Korzystając z okazji, że rozpoczynam swoją działalność w okresie świątecznym, życzę WSZYSTKIM: afektywnych, bezstresowych, ciepłych (przede wszystkim mniej dosłownie), domowych, ekscytujących, fascynujących, głęboko przeżywanych, harmonijnych, idyllicznych, jasnych, kolorowych, leniwych, ładnych, magicznych, niewiarygodnych, oszałamiających, pachnących, rodzinnych, śnieżnych, tradycyjnych, ulubionych, wesołych i zmysłowych ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA.
Chyba, że ktoś życzy sobie inaczej :)

2 komentarze:

  1. trzymam kciuki i będę zaglądać

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakże mi miło!!! Trzymam za słowo:)

    OdpowiedzUsuń